Suplementy truskawkowe

Mówię TAK dla truskawek, dlaczego? to proste: choć z 90% składają się z wody, to pozostałe 10% dostarcza nam tyle witamin, minerałów, błonnika i białka, że dzięki nim bez problemu zadbamy o zdrowie, sylwetkę oraz atrakcyjny wygląd. Dlatego w sezonie polskich truskawek, zamiast suplementów, jedzmy truskawki ile wlezie!

 

SAŁATKA SZPARAGOWA Z FETĄ, TRUSKAWKAMI I NUTĄ FIGOWĄ

 

 

Składniki:

boczek wędzony – kilka plasterków

oliwa z oliwek – 40 ml + do pieczenia szparagów

dżem lub konfitura figowa – 1 łyżka

truskawki – 1/2 kg

szparagi zielone – 2-3 pęczki

ser feta – 20 dkg

ocet balsamiczny – najlepiej malinowy – 2 łyżki

sól

pieprz

 

Przygotowanie:

Rozgrzewamy patelnię i wytapiamy na niej na chrupiąco boczek pokrojony w paski, tak przygotowany odkładamy na papier kuchenny w celu usunięcia nadmiaru tłuszczu. Na patelnię, na wytopiony tłuszcz, wlewamy oliwę i dodajmy dżem figowy. Dusimy mieszając, aż masa zacznie brązowieć. Zdejmujemy z ognia, mieszamy z balsamico i oczyszczonymi, pokrojonymi truskawkami, odstawiamy.

W międzyczasie dużą, płaską blachę wykładamy papierem do pieczenia. Szparagom odłamujemy twarde końcówki i  układamy na papierze do pieczenia na płasko, skrapiamy oliwą, oprószamy solą i pieprzem. Tak przygotowane pieczemy w piekarniku około 10 minut aby zachowały chrupkość.

Na dużym, podłużnym półmisku/ talerzu układamy wysmażone plastry boczku i szparagi. Na wierzch wykładamy truskawki w sosie, posypujemy pokruszoną fetą, oprószamy solą i pieprzem….i voilà!

bon appétit!

Sernik z białą czekoladą i malinami

Składniki:

Spód:

 - 250g ciasteczek w czekoladzie ( najczęściej używam typu maślanych z polewą czekoladowa lub Digestive)

- 100g masła

Masa:

- ser mielony na sernik – 1 kg

- budyń waniliowy lub śmietankowy – 1szt

- cukier – 90g

- cukier waniliowy – 1 opakowanie

- jajka  – 3 szt

- masło – 50g

- biała czekolada  – 200g ( 2 tabliczki)

- maliny – w sezonie około 70g świeżych , poza sezonem opakowanie mrożonych

opcjonalnie  – polewa czekoladowa ( używam gorzkiej z malinami firmy Hershey’s , ale równie dobrze może być każda inna)

Przygotowanie:

W pierwszej kolejności przygotowujemy spód. W tym celu kruszymy ciasteczka  blenderem lub wałkiem. Masło roztapiamy w rondlu . Po przestudzeniu łączymy je ze skruszonymi ciasteczkami. Wylepiamy nimi spód i boki tortownicy. Najlepiej jeżeli spód będzie dość cienki a boki dość wysoko wylepione – przynajmniej na pół wysokości boku tortownicy. Tak przygotowaną tortownicę zabezpieczamy z zewnętrznej strony spożywczą folią aluminiową. Ma to zapobiec wypływaniu masła.

Tortownicę wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 180st C na 10 minut.

Teraz czas na masę. Ser miksujemy z przygotowanym budyniem, cukrem i cukrem waniliowym. Podczas miksowania dodajemy po jednym całym jajku i miękkie masło. Na koniec dodajemy do masy i delikatnie mieszamy pokruszoną na małe kawałki białą czekoladę. Całość wlewamy na podpieczony spód , na wierzchu układamy maliny.

Tak przygotowany sernik wkładamy do nagrzanego piekarnika do temperatury 175 st C i pieczemy około 50 minut.

Żeby sernik nie przypiekał nam się za bardzo dobrze jest jego wierzchnią część przykryć spożywczą folią aluminiową.

Po upieczeniu wyłączamy piekarnik i pozostawiamy w nim sernik przy uchylonych drzwiczkach piekarnika aż do całkowitego ostygnięcia ( ma to zapobiec opadaniu sernika).

Przestudzony wstawiamy do lodówki i schładzamy przez około 4 – 6 godzin. Ja zwykle zostawiam na całą noc.

Tak przygotowany sernik podajemy udekorowany polewą czekoladową. Możemy również pozostawić część malin i zblenderowane z dodatkiem cukru podgrzać w rondlu. Wtedy otrzymamy przepyszny sernik z białą czekoladą i gorącymi malinami :-)

Smacznego!!!

Czerwcowi goście mile widziani!

O kim mowa?

Oczywiście o szparagach  – tych białych i tych zielonych.

Co roku w czerwcu zadaje sobie to pytanie – czy gdyby świeże białe i zielone szparagi były w sprzedaży przez cały rok , czy uwielbiałabym je równo mocno? Tęsknię za nimi jesienią i zimą, przez wlekące się w nieskończoność przedwiośnie a kiedy w końcu się pojawią, nie mogę się od nich oderwać i mogę je jeść …nawet  codziennie

Pamiętaj szparagi muszą być świeże więc najlepiej, żeby nie przyjeżdżały z daleka. Tylko wtedy będą słodkie, kruche i bez łyka. W Polsce posiadamy uprawy wspaniałych i smacznych szparagów i zachęcam do kupowania właśnie naszych polskich.

STEKI ZE SZPARAGAMI W SEZAMIE

SKŁADNIKI:

pęczek białych szparagów

mąka pszenna – 2 łyżki

sproszkowana słodka papryka

kurkuma

bułka tarta – 1 łyżka stołowa

sól  – 1 łyżeczka

oliwa z oliwek – 3 łyżki stołowe

stek z polędwicy wołowej  – 2 sztuki o grubości 4-5cm

masło  – 50g

pieprz- najlepiej świeżo mielony

świeży rozmaryn – parę gałązek

rukola 

PRZYGOTOWANIE:

Szparagi myjemy, odcinamy końcówki, obieramy. Mąkę mieszam z bułką tartą, solą, łyżką białego sezamu, słodką papryką i kurkumą. Mokre jeszcze szparagi obtaczamy w przygotowanej panierce, układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, całość kropimy oliwą z oliwek i posypujemy pozostałym sezamem. Tak przygotowane pieczemy 15-20 minut w piekarniku rozgrzanym do 180C.

Steki delikatnie rozgniatamy i smażymy na roztopionym maśle przez około 5 minut z każdej strony. Po przewróceniu steków na drugą stronę oprószamy je świeżo zmielonym pieprzem, solą i świeżym rozmarynem.

Całość podajemy na liściach rukoli z panierowanymi szparagami.

Smacznego!

Domowa pasta z tuńczykiem

Uwielbiam pasty! Szczególnie te niebanalne, w których kryje się przynajmniej jeden sekretny – zaskakujący składnik. Nieoczywisty ale nadający szczególnego charakteru danej potrawie. Tym razem użyłam mleczka kokosowego. Sami przekonajcie się co z tego wynikło. Nie chwaląc się – dla mnie rewelacja. Smacznego!!!

 

DOMOWA PASTA Z TUŃCZYKIEM I MLECZKIEM KOKOSOWYM

 Składniki:

 - tuńczyk w sosie własnym  – 1 puszka , około 120g

- suszone pomidory - 3-4sztuki, około 60g (opcjonalnie suszone pomidory w oleju)

- wyciśnięty sok z połówki cytryny

- mleczko kokosowe – 2 łyżki

- świeżo zmielony pieprz

- odrobina sproszkowanego chilli

 

Przygotowanie:

Wszystkie składniki wrzucamy do miski i blenderujemy aż do uzyskania jednolitej masy.

Smacznego!!

 

Kręcimy lody!

W takie upalne dni taka zimna kuchnia jest najprzyjemniejsza. Chłodzi a do tego tak pysznie smakuje. Lody dla ochłody, ale czy wyłącznie? Ten słodki biznes cały czas zaskakuje niekończącą się kreatywnością smaków. Niekwestionowanymi mistrzami w tej dziedzinie są Włosi. Nie trzeba się specjalnie wysilać żeby zjeść doskonałe gelato w Italii. Niestety nie da się zjeść na zapas, choć ja czasami desperacko staram się to zrobić. Tym razem postanowiłam zrobić tradycyjne lody malinowe we własnej kuchni.

DOMOWE LODY MALINOWE

 

Składniki:

- maliny – 750g ( możemy swodobnie maliny zastapić świeżymi truskawkami lub jagodami, zgodnie z upodobaniem)

- cukier  – 100g

- śmietana 30% lub 36% – 500ml

Przygotowanie:

Maliny blenderujemy z cukrem. Śmietanę w osobnym pojemniku ubijamy na sztywno, a następnie mieszamy z malinami. Foremkę do pieczenia ciasta „keksówkę” wykładamy folią spożywczą i wlewamy do niej smietanowo- malinową masę. Możemy ją również przełożyć do plastykowych pojemników spożywczych lub najzwyczajniej do pojedynczych foremek. Wstawiamy do zamrażalnika na całą noc. Następnie wyjmujemy z formy i kroimy lody w plastry. Dekorujemy zgodnie z uznaniem, w moim przypadku są to świeże owoce i polewa czekoladowa.Voila! Smacznego! :-)

 

 

 

Szparag – na zdrowie!

Szparagi zawierają znaczne ilości cennych składników mineralnych i witamin. Doktor Fuhrman, zwolennik wegańskiego stylu życia, podkreśla, że są to warzywa idealne do promocji zdrowia, ponieważ okazują się swoistą skarbnicą dobroczynnych składników. Szparagi są doskonałym źródłem kwasu foliowego, witaminy A, witaminy z grupy B, witaminy C oraz wapnia i błonnika. Poza tym są niskokaloryczne: 100 g to tylko 18 kcal! Wszystkie te wartości wpływają na szerokie walory zdrowotne tych warzyw.

SZPARAGI W KOPERTACH Z SZYNKĄ PARMEŃSKĄ I PARMEZANEM

Składniki:

- około 150 g mrożonego gotowego ciasta francuskiego (najlepsze jeśli jest zrobione na maśle)
-  pęczek zielonych szparagów
- szynka parmeńska, cienko pokrojona (równie dobrze może to być szynka typu serrano, szynka schwarzwaldzka lub typu prosciutto cotto. )
-  tarty parmezan (alternatywnie grana padano)
- żółtko + 1 łyżeczka mleka – do posmarowania
- opcjonalnie: oliwa z oliwek, sól i świeżo zmielony pieprz, dodatkowy tarty ser

Przygotowanie:

  • Mrożone ciasto francuskie należy wcześniej rozmrozić. Szparagi opłukać, odłamać zdrewniałe grubsze końce i je wyrzucić. Pozostałe ładne łodyżki położyć na talerzu, doprawić solą i pieprzem, obtoczyć w oliwie z oliwek. Piekarnik nagrzać do 220 stopni C.
  • Ciasto francuskie rozwałkować na 2 lub nawet 3 razy cieńszy placek (około 2 – 3 mm), w razie konieczności podsypując mąką gdyby ciasto się kleiło. Wyciąć 6 kwadratów z rozwałkowanego ciasta i ułożyć je na blaszce do pieczenia.
  • Przykryć plasterkiem lub połową większego plasterka szynki, na środek, po ukosie kwadratu położyć po 2 szparagi, pośrodku posypać tartym serem
  • Najpierw owinąć szynkę wokół szparagów, a następnie ciasto francuskie – końce dokładnie zlepić pośrodku.
  • Ciasto na górze posmarować żółtkiem wymieszanym z mlekiem. Blaszkę wstawić do piekarnika i piec przez 12 minut. Wyjąć koperty z piekarnika i opcjonalnie doprawić solą, pieprzem, oliwą i tartym serem.

Gotowe! Smacznego!

Detox fit cudo

Czas grillowania rozpoczęty..  a jak już spędzamy godziny smażąc kurczaki, karkówki czy inne szaszłyki w gronie znajomych, przyjaciół czy rodziny to okazuje się następnego dnia że strawienie czy tych wszystkich przesmacznych, pachnących latem potraw nie jest wcale takie proste. Nasz organizm się buntuje, brzuch pęcznieje i co wtedy…Ja proponuję napój, który idealnie odtruwa i spala tłuszcz z brzucha.

Napój- detox, który idealnie odtruwa organizm i spala tłuszcz z brzucha 

 

 

Składniki:

- cytryna -2 sztuki

 - świeży ogórek zielony – 1/2

  - świeże liście mięty – 10-12 sztuk

- odrobina świeżo startego imbiru

- 1 l wody

Przygotowanie:

Składniki pokroić na plasterki i zalać wodą.

Dodać miętę i świeżo starty imbir

Odstawić na noc, aby powstał napój detoksujący, który usuwa z naszego organizmu wszelkie zanieczyszczenia.

Napój pijemy rano na czczo, możemy również sączyć go w ciągu dnia. Świetnie smakuje schłodzony podczas upalnych dni.

Smacznego!

Pełny smak dojrzałości – idealna przekąska na sylwestrowe przyjęcie

 

Dojrzewanie serów, szynek czy wina to w zasadzie nieskończony temat.I wdzięczny, ponieważ porusza kwestię wyjątkowego smaku, za którym stoją luksus, prestiż i pieniądze. Mój blog traktuje o jedzeniu ( staram się żebym było o tym luksusowym w składniki), więc skupię się na smaku zagadnienia.

Na pierwszy ogień pójdzie najbardziej znany produkt, jaki można sobie wyobrazić, czyli dojrzewająca szynka parmeńska.Dlaczego parmeńska? Pochodzi z miasta Parma leżącego w północnych Włoszech, w regionie Emilia – Romagna.  Szynka parmeńska jest zasypywana i nacierana solą, później wieszana na długich belkach i owiewana zimnym górskim powietrzem, które „dostarcza” odpowiedniej mikroflory bakteryjnej odpowiedzialnej za jej pyszny smak.

Aby szynka parmeńska była naprawdę parmeńska, muszą być spełnione pewne kryteria: przede wszystkim mięsko musi być pozyskane ze świnki, która nie tylko pochodzi z gminy Parma, ale i cały okres dojrzewania również odbyła w tej gminie. Kolejnym kryterium jest waga: świnka, której noga może zostać uznana za parmeńską, waży 150 kg  i jest odpowiednio karmiona, a jej noga to mniej niż 10% jej wagi. Te parametry sprawiają, że po 12 miesiącach szynka osiąga rewelacyjny smak, a poprzez zasolenie jej waga maleje do zaledwie 8 kg, stąd też niemała cena, ale smak – hmmmm….cudo!

STOS DAKTYLI W SZYNCE PARMEŃSKIEJ, NADZIEWANYCH SEREM I MIGDAŁAMI

Składniki:

- szynka parmeńska – 12 plastrów ( alternatywnie można użyć wędzony, parzony boczek)

- świeży rozmaryn – kilka gałązek

- migdały – około 24 sztuk

- niebieski ser pleśniowy – 10 dkg

- pękate, nieprzesuszone daktyle bez pestek – 24 sztuki

Przygotowanie:

Szynkę lub boczek przecinamy po długości na pół, tworząc dwa wąskie paski. Rozkładamy i posypujemy świeżym rozmarynem pogniecionym lekko w palcach. Rozchylamy daktyla i w miejsce po pestce wciskamy kawałek sera i migdał. Owijamy mocno szynką, układamy w piekarniku złączeniem do dołu lub spinamy mokrą wykałaczką. Pieczemy 3-5 minut w temperaturze 180 stopni. Syczące i z lekko roztopionym serem wyciągamy z piekarnika.

Smacznego!

Uwaga! Endorfiny w ekstremum!

Czekolada……

Cóż… Ja nie wyobrażam sobie bez niej życia. I szczerze współczuję tym, którzy muszą (lub – o zgrozo – chcą!) sobie jej odmawiać. Ja zdecydowanie nie zamierzam i pewnie dlatego dość często gości u mnie wpleciona w ciasta i desery. Dziś zdecydowanie w roli głównej – czyli Mousse de Chocolate, który jak się okazuje, jest niezwykle popularny i sławny w Portugalii. Puszysty, delikatny i ekstremalnie czekoladowy. 

MOUSSE DE CHOCOLATE

Składniki:

  • 200 g (dwie standardowe tabliczki) czekolady z zawartością kakao minimum 70% 
  • 125 ml śmietany kremówki 30% lub 36%
  • 50 g  cukru pudru
  • 30 g masła w temperaturze pokojowej
  • 3 duże jajka
  • 6 łyżek koniaku lub wódki (alkohol można zastąpić wodą jeżeli deser będą również jadły dzieci)

Przygotowanie:

Czekoladę z dodatkiem alkoholu ( lub wody, zgodnie z uznaniem) rozpuszczamy             w kąpieli wodnej, do całkowitego połączenia się składników. Następnie miksujemy             z dodatkiem masła na gładką masę. W międzyczasie ubijamy białka na sztywną pianę, pod koniec dodając stopniowo cukier.

Do masy czekoladowej po kolei wbijamy żółtka, cały czas miksując, na przemian             z połową piany z białek (drugą połowę zostawiamy na później). W osobnej miseczce ubijamy śmietanę kremówkę, a następnie dodajemy do masy czekoladowej i delikatnie mieszamy. Na samym końcu dodajemy pozostałą pianę z białek i delikatnie mieszamy.

Gotowy mus wykładamy do pojemniczków lub  pucharków. Jeśli jest taka możliwość, przykrywamy folią spożywczą i wstawiamy do lodówki na kilka godzin.

Podajemy schłodzone.

Smacznego!

Czekoladowy Leniuch

Blok czekoladowy prawdziwą furorę robił w czasach PRL-u, gdy niełatwo było o czekoladę. Choć w dzisiejszych czasach sklepowe półki niemal uginają się pod ciężarem różnorodnych słodkości,ja  wciąż go przygotowuje – nie tylko z sentymentu.

Blok czekoladowy zwany również niekiedy „czekoladowym salcesonem”, nie jest popularny jedynie w Polsce. Dla przykładu na Litwie nazywany jest tinginys, czyli „leniuch”, co odnosi się do łatwości jego przygotowania. Z kolei m.in. we Włoszech i Portugalii możemy spotkać się z blokiem w kształcie walca (zwykle z dodatkiem porto lub rumu, obtoczonego dodatkowo w cukrze pudrze), nazywanym „czekoladowym salami”

O czym warto pamiętać przygotowując Czekoladowego Leniucha :

- przygotowując blok czekoladowy użyjmy masła zamiast margaryny. Dzięki niemu blok będzie bardziej zwarty. Jeśli jednak wolisz, aby był miękki, wybierz margarynę.

- w zależności od koloru kakao oraz jego ilości, blok będzie miał jaśniejszy lub ciemniejszy kolor oraz bardziej lub mniej intensywny smak. Jeśli dodamy mniej kakao, bardziej wyczuwalny będzie smak mleka.

- pamiętajmy również, że do przygotowania bloku najlepsze będzie mleko w proszku, a nie granulowane. Jeśli zdecydujemy się na drugi produkt, istnieje większe prawdopodobieństwo, że w deserze pojawią się nieatrakcyjne grudki.

BLOK CZEKOLADOWY

SKŁADNIKI:

- masło – 250 g

- mleko w proszku -500 g

- kakao – 6 łyżek

- cukier – 450 g

- herbatniki maślane typu petitki – około 50 szt

- woda – około 125 ml ( opcjonalnie część wody można zamienić na dodatek w postaci alkoholu np.koniaku)

PRZYGOTOWANIE:

 Do rondelka wlewamy wodę ( lub alkohol), dodajemy masło, dosypujemy cukier i kakao. Całość zagotowujemy, aby składniki się dobrze rozpuściły. Herbatniki drobno kruszymy.Po przestudzeniu masę kakaową przelewamy do miski, wsypujemy mleko w proszku i pokruszone herbatniki.Wszystko mieszamy.

 Formę keksową wykładamy papierem do pieczenia. Przekładamy masę do formy, dokładnie ugniatamy tak aby nie pozostały nam wolne przestrzenie na dnie keksówki         i wstawiamy do lodówki.

Blok gotowy będzie do jedzenia już po pary godzinach ale radzę pozostawić go na noc w lodówce. Najlepszy będzie następnego dnia.

Smacznego!